UŁ komentuje: Sonda Cassini

UŁ komentuje: Sonda Cassini

Opublikowany

Misja sondy Cassini zbliża się do końca. Przed nią ostatnie, samobójcze zadanie, nazywane przez naukowców z NASA Grand Finale. Przez 20 lat sonda badała Saturna i jego księżyce. Dzięki informacjom, które udało się zdobyć w ciągu dwóch dekad, wiadomo między innymi, że we wszechświecie może istnieć życie. Gdzie dokładnie? Od czego to zależy? Dlaczego sonda musi zostać zniszczona w atmosferze Saturna? Na te pytania odpowiada prof. Włodzimierz Bednarek z Wydziału Fizyki i Informatyki Stosowanej UŁ.

- Saturn jest drugą co do wielkości planetą w Układzie Słonecznym, która znajduje się około 10 razy dalej od Słońca niż Ziemia. Dwadzieścia lat temu wystrzelono sondę Cassini, której celem było zbadanie systemu księżyców tej planety. Sonda zawierała próbnik Huygens, który łagodnie osiadł na powierzchni jednego z największych księżyców w Układzie Słonecznym – Tytana. Próbnik dokonał bardzo interesujących odkryć, według których 2% powierzchni Tytana jest pokryta morzami i jeziorami – wyjaśnia prof. Włodzimierz Bednarek.
Dzięki misji Cassini-Huygens poznano wygląd powierzchni Tytana i bezpośrednio zbadano jego atmosferę. Odkryto istnienie czynnych gejzerów na powierzchni Enceladusa oraz wcześniej nieznane księżyce. Bliżej poznano strukturę pierścieni Saturna i ich związki z księżycami planety.

Misja sondy Cassini pomału dobiega końca ze względu na brakujące paliwo. Dlatego sonda zostanie skierowana w kierunku atmosfery Saturna i ulegnie zniszczeniu. Chcemy w ten sposób uniknąć bezpośredniego kontaktu ewentualnych mikrobów, które mogły się znaleźć na sondzie, z powierzchnią któregoś z księżyców.

Prof. Włodzimierz Bednarek, Wydział Fizyki i Informatyki Stosowanej UŁ

Odkrycia, których dokonała sonda Cassini, zdaniem profesora dowodzą, że życie może rozwijać się nie tylko w warunkach podobnych do ziemskich. W latach 20. i 30. XXI wieku planowane są misje do Saturna oraz innych księżyców lodowych Jowisza w celu przebicia się przez pokrywę lodową i dostania się do oceanu. Wtedy będzie można bezpośrednio stwierdzić czy życie istnieje w tych oceanach.
Misja bezzałogowej sondy kosmicznej Cassini jest wspólnym przedsięwzięciem trzech agencji kosmicznych: amerykańskiej NASA, europejskiej ESA i włoskiej ASI. Sonda została wystrzelona w październiku 1997 roku.  Przebieg misji można śledzić na bieżąco na stronie internetowej NASA.

Kopiuj tekst

Udostępnij

Powiązane artykuły
To straszne słowo "polityka" - wybory samorządowe 2018

temu

Oglądając serwisy informacyjne, pokazujące przede wszystkim „starcie gigantów”, czyli pojedynek Patryka Jakiego (PiS) z Rafałem Trzaskowskim (PO), walczących o fotel prezydenta Warszawy, można odnieść wrażenie, że wybory samorządowe w Polsce w 2018 r. to wyjątkowo twarda polityka. Niektórzy politolodzy i dziennikarze mówią nawet o najbardziej upolitycznionych wyborach samorządowych w XXI wieku. Czy rzeczywiście tak jest i czy na pewno musi oznaczać to coś złego?
UŁ komentuje: Zapomniane słowa - Kołomyja

temu

Geneza tego słowa ma o wiele milsze skojarzenia niż obecne jego konotacje. Kołomyja - to najnowszy wyraz w naszym cyklu. Postaramy się wszystko logicznie wytłumaczyć, żeby rzeczonej kołomyi uniknąć. 
UŁ komentuje: Zapomniane słowa: banialuki

temu

O kimś, kto opowiada o rzeczach zmyślonych, pozbawionych sensu, głupich, mówi się czasem, że plecie banialuki. Dobrą ilustracją użycia tego funkcjonującego współcześnie zazwyczaj w liczbie mnogiej rzeczownika  może być jeden z wielu fragmentów zamieszczonych w Narodowym Korpusie Języka Polskiego, pochodzący z pamiętników Marii Dąbrowskiej: „Piątek Odwilż. Dżydżysto i ciepło. Noc spokojna. Dziwne i bezsensowne sny. Myszy, ściskane w ręku, i tym podobne banialuki”. Banialuki a zatem rzeczy niestworzone, brednie, wreszcie androny, na które pewnie przyjdzie czas w naszym cyklu.
UŁ komentuje: Edukacja alternatywna - przeciwieństwo tradycyjnej szkoły?

temu

Nauka nie ma problemu z analizą istoty edukacji alternatywnej. Geneza alternatyw edukacyjnych jest niezależna od uwarunkowań terytorialnych, politycznych, społecznych i gospodarczych. Nie istnieje żadne „obiektywne” kryterium przynależności do nurtu edukacji alternatywnej, gdyż wiąże się ona z samorealizacją twórczego pedagoga lub z subiektywnym wyborem i poczuciem przynależności do szkoły, reformatora poprzez uczestnictwo i tworzenie odmiennych od powszechnie dominujących modeli kształcenia - tekst naszego eksperta, prof. Bogusława Śliwerskiego.
Na Twój adres e-mail została wysłana prośba o potwierdzenie subskrypcji.
Potwierdzając subskrypcję wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych w celu otrzymywania treści publikowanych w serwisie.