UŁ komentuje: Depresja u mężczyzn

UŁ komentuje: Depresja u mężczyzn

Opublikowany

Według WHO (World Health Organization) depresja jest czwartym najpoważniejszym problemem zdrowotnym na świecie. Do niedawna, ze względu na słabą znajomość społeczną oraz brak wyraźnych przyczyn zachorowalności czy „złego stanu” chorego, była często lekceważona. Obecnie, coraz bardziej otwarcie mówi się o depresji, walcząc z poczuciem, że jest to coś, czego chory powinien się wstydzić. Jednak, jak się okazuje, czasem pojawiają się problemy z jej rozpoznaniem, bo w przeciwieństwie do innych chorób, depresja może dawać różne objawy. 

Dzięki badaniom, które zaczęły się w Szwecji, w latach 80., psychologowie i lekarze mają teraz większą wiedzę na ten temat. Na wyspie Gotlandia zaobserwowano wysoką liczbę samobójstw. Postanowiono wprowadzić wtedy program prewencyjny skierowany do lekarzy pierwszego kontaktu. Na podstawie listy objawów mieli wyłapać przypadki pacjentów, u których można było podejrzewać depresję. Program nie okazał się jednak w pełni skuteczny.
- Zmniejszyła się ilość używanych leków, nadużywania alkoholu, a także leków uspokajających i mniej było samobójstw. Natomiast dokładna analiza tego programu doprowadziła do takiego wniosku, że te korzystne zmiany wystąpiły wyłącznie u kobiet. To znaczy – liczba samobójstw wśród mężczyzn pozostała taka sama jak przed wprowadzeniem programu profilaktycznego – mówi prof. Jan Chodkiewicz z Wydziału Nauk o Wychowaniu Uniwersytetu Łódzkiego.
Przyczynę takiego stanu rzeczy zaczęto upatrywać w podstawie programu. W związku z tym, że był on oparty na klasycznych objawach depresji, takich jak smutek, płaczliwość, wycofanie, brak zaangażowania, pomyślano sobie, że być może mężczyźni mają inne objawy i dlatego ich przypadki nie zostały wyłapane.
Innym źródłem, które wskazuje na to, że depresja przebiega inaczej u mężczyzn niż u kobiet są wyjątkowe dysproporcje w zależności między samobójstwami kobiet i mężczyzn, a diagnozowaną u nich depresją.

Mężczyźni pięciokrotnie częściej umierają w wyniku próby samobójczej niż kobiety. Depresja jest jedną z głównych przyczyn prób samobójczych i diagnozuje się ją znacznie częściej u kobiet niż u mężczyzn. Dlatego zaczęto się zastanawiać, skąd taka różnica. Jak to się dzieje, że kobiety częściej mają depresję, ale to mężczyźni częściej popełniają samobójstwa.

prof. Jan Chodkiewicz

Badania, które zostały przeprowadzone w tym temacie pozwalają na wysnucie pewnej teorii na temat objawów depresji u mężczyzn. Podczas gdy u kobiet charakteryzuje się ona smutkiem, wycofaniem, brakiem odczuwania przyjemności, płaczliwością, u mężczyzn pojawiają się inne objawy - drażliwość, agresywność, irytacja, podejmowanie zachowań ryzykownych, np. w postaci nadużywania alkoholu czy narkotyków, ryzykownej jazdy samochodem, bardzo intensywnych ćwiczeń fizycznych. Istnieje teoria, że właśnie to dominuje u mężczyzn.
- Chodzi o przypadki, gdy te zachowania są zmianą – to znaczy wcześniej nie występowały u pacjenta. W takiej sytuacji zachowanie mężczyzny się zmienia, jednak ten nie mówi swojemu najbliższemu otoczeniu, co się dzieje i tłumi swoje emocje. Pracuje się w tej chwili nad opracowaniem metod, które te objawy diagnozują – wyjaśnia prof. Jan Chodkiewicz.
Trudność z wykryciu depresji u mężczyzn wiąże się również z modelowymi rolami społecznymi, które pokazują, że mężczyzna musi być odporny, silny, nie powinien mówić o emocjach, a jego zadanie polega na zapewnieniu rodzinie stabilizacji. W momencie, gdy mężczyzna mocno je wyznaje, a nie jest w stanie wszystkich wypełnić, mogą pojawić się zachowania, które w efekcie doprowadzają do depresji i próby samobójczej w wyniku braku możliwości poradzenia sobie z cierpieniem.
Zachęcamy do zapoznania się z innymi komentarzami ekspertów Uniwersytetu Łódzkiego na kanale naszej uczelni na portalu Youtube.com.

Kopiuj tekst

Udostępnij

Powiązane artykuły
To straszne słowo "polityka" - wybory samorządowe 2018

temu

Oglądając serwisy informacyjne, pokazujące przede wszystkim „starcie gigantów”, czyli pojedynek Patryka Jakiego (PiS) z Rafałem Trzaskowskim (PO), walczących o fotel prezydenta Warszawy, można odnieść wrażenie, że wybory samorządowe w Polsce w 2018 r. to wyjątkowo twarda polityka. Niektórzy politolodzy i dziennikarze mówią nawet o najbardziej upolitycznionych wyborach samorządowych w XXI wieku. Czy rzeczywiście tak jest i czy na pewno musi oznaczać to coś złego?
UŁ komentuje: Zapomniane słowa - Kołomyja

temu

Geneza tego słowa ma o wiele milsze skojarzenia niż obecne jego konotacje. Kołomyja - to najnowszy wyraz w naszym cyklu. Postaramy się wszystko logicznie wytłumaczyć, żeby rzeczonej kołomyi uniknąć. 
UŁ komentuje: Zapomniane słowa: banialuki

temu

O kimś, kto opowiada o rzeczach zmyślonych, pozbawionych sensu, głupich, mówi się czasem, że plecie banialuki. Dobrą ilustracją użycia tego funkcjonującego współcześnie zazwyczaj w liczbie mnogiej rzeczownika  może być jeden z wielu fragmentów zamieszczonych w Narodowym Korpusie Języka Polskiego, pochodzący z pamiętników Marii Dąbrowskiej: „Piątek Odwilż. Dżydżysto i ciepło. Noc spokojna. Dziwne i bezsensowne sny. Myszy, ściskane w ręku, i tym podobne banialuki”. Banialuki a zatem rzeczy niestworzone, brednie, wreszcie androny, na które pewnie przyjdzie czas w naszym cyklu.
UŁ komentuje: Edukacja alternatywna - przeciwieństwo tradycyjnej szkoły?

temu

Nauka nie ma problemu z analizą istoty edukacji alternatywnej. Geneza alternatyw edukacyjnych jest niezależna od uwarunkowań terytorialnych, politycznych, społecznych i gospodarczych. Nie istnieje żadne „obiektywne” kryterium przynależności do nurtu edukacji alternatywnej, gdyż wiąże się ona z samorealizacją twórczego pedagoga lub z subiektywnym wyborem i poczuciem przynależności do szkoły, reformatora poprzez uczestnictwo i tworzenie odmiennych od powszechnie dominujących modeli kształcenia - tekst naszego eksperta, prof. Bogusława Śliwerskiego.
Na Twój adres e-mail została wysłana prośba o potwierdzenie subskrypcji.
Potwierdzając subskrypcję wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych w celu otrzymywania treści publikowanych w serwisie.