UŁ komentuje: Kogo hejtują Polacy i za co?

UŁ komentuje: Kogo hejtują Polacy i za co?

Opublikowany

Mowa nienawiści i hejt w sieci - bo warto te dwie kategorie rozróżnić – towarzyszą nam codziennie. Ich ofiarami padają politycy, osoby publiczne, celebryci, grupy mniejszościowe (etniczne, narodowościowe, religijne, o odmiennej orientacji seksualnej), osoby niepełnosprawne, czy wreszcie przeciętni użytkownicy Internetu. Książka, która ukazała się niedawno nakładem Wydawnictwa Uniwersytetu Łódzkiego, określa hejterstwie wręcz jako „nową praktykę kulturową”.

Kogo i jak hejtuja Polacy opowiada dr Monika Kopytowska z Wydziału Filologicznego UŁ, koordynator międzynarodowego projektu C.O.N.T.A.C.T.:
Badanie ankietowe przeprowadzone w roku 2016 w ramach projektu C.O.N.T.A.C.T. w grupie respondentów w wieku 18–35 lat pokazało, że orientacja seksualna, religia i kolor skóry były głównymi powodami ataków słownych, których byli świadkami, zaś dochodziło do nich najczęściej w internecie. Co ciekawe, badania pokazują, że chociaż Polacy skłonni są potępiać mowę nienawiści skierowaną do Ukraińców i osób czarnoskórych, są gotowi zaakceptować nienawistne wypowiedzi n/t Romów, Muzułmanów i Żydów.
Widać też, że choć wiele osób uważa mowę nienawiści za zachowanie naganne, nie opowiada się za jej zakazem powołując się na wartość, jaką ma dla nich wolność słowa.
Analizując przyczyny i konsekwencje mowy nienawiści należy pamiętać o tym iż jest to skrajna forma „hejtu”, rozumianego jako używanie wyrazów powszechnie uważanych za obraźliwe, które mają zdyskredytować osobę publicznie znaną lub – w przypadku młodzieży – nielubianego rówieśnika.. Co leży u podstaw hejtu? Niewątpliwie osoby, które hejtują kierują się frustracją i lękiem przed innością, a swoją wiedzę o osobach odmiennych kulturowo opierają na stereotypach. Należy zaznaczyć, że hejt, określany też jako „język wrogości” należy odróżnić od węziej rozumianej „mowy nienawiści”, która zawsze kierowana jest do zbiorowości, a jeśli nawet wymierzona jest w jednostkę, to postrzeganą jako przedstawiciel grupy mniejszościowej o określonych cechach definiujących tę grupę.
Warto pamiętać, że „mowa nienawiści” jest przestępstwem i podlega karze na mocy odpowiednich przepisów prawnych. W polskich zapisach prawnych termin „mowa nienawiści”, który jest określeniem bardzo ogólnym, nie występuje. Różne formy tego zjawiska opisywane są w sumie w kilkunastu artykułach kodeksu karnego, cywilnego i kodeksu pracy.
Czy możemy coś zrobić? Długofalowa strategia ograniczania języka wrogości musi być realizowana dwutorowo. Po pierwsze, problem mowy nienawiści eskaluje dzięki przyzwoleniu społecznemu, potrzebny jest więc aktywny sprzeciw obywatelski (zgłaszanie mowy nienawiści administratorom stron internetowych) i skuteczne mechanizmy prawne, które pokazałyby, że wypowiedzi nie spełniające określonych kryteriów poszanowania norm społecznych są nieakceptowane i będą wychwytywane i usuwane z przestrzeni wirtualnej, a ich autorzy – karani. Niezbędne jest efektywne wykorzystywanie istniejących przepisów prawnych, choć należy pamiętać, że samo zaostrzenie działań penalizujących mowę nienawiści nie zmieni tzw. mentalności społecznej i nie spowoduje wzrostu akceptacji dla czyjejś odmienności (narodowej, religijnej, seksualnej, itp.).
Z drugiej strony, konieczne jest tworzenie struktur, w ramach których obywatele mogliby nabyć wiedzę i umiejętności niezbędne do racjonalnego reagowania na odmienność kulturową i do skutecznej komunikacji międzykulturowej. Na poziomie praktycznym oznacza to systematyczną edukację w tym zakresie.
Duża część mowy nienawiści obecnej w Internecie skierowana jest przeciwko imigrantom lub uchodźcom. Dlatego niezbędne jest zwiększanie wiedzy obywateli n/t szkodliwego działania stereotypów, nieakceptowalnych przejawów rasizmu, czy jednostronnej, niesprawiedliwej oceny imigrantów, a jednocześnie pokazywanie tzw. dobrych praktyk współdziałania mieszkańców państwa przyjmującego z imigrantami i podkreślanie faktu iż współbytowanie z osobami o odmiennej kulturze niesie ze sobą nie tylko wyzwania, ale i szereg korzyści (ma ogromny walor poznawczy, poszerza horyzonty, uczy uważnego dialogu z drugim człowiekiem, rozwija umiejętności społeczne itp.). Kluczowym celem jest tu wypracowanie umiejętności krytycznej oceny informacji znalezionych w Internecie i odróżniania wiedzy faktograficznej od stereotypowej.
Ponadto, na każdym szczeblu edukacji należy zwracać uwagę na to, jak młodzi ludzie wypowiadają się na temat Innych i podkreślać fakt, iż postrzegamy Innych tak, jak o nich mówimy. Szczególnie niebezpieczne są dowcipy, przysłowia i powiedzenia deprecjonujące przedstawicieli mniejszości kulturowych, które są silnie zakorzenione w języku potocznym i bezrefleksyjnie nabywane przez dzieci w procesie socjalizacji, co powoduje utrwalanie się negatywnych postaw wobec Innych (np. słowo „ocyganić” oznaczające „okłamać”, powiedzenie „sto lat za Murzynami”, którym opisuje się stan zacofania społecznego lub gospodarczego, przezwiska w stylu „ty Żydzie”, itp.).

Kopiuj tekst

Udostępnij

Powiązane artykuły
UŁ komentuje: Niemcy po wyborach

temu

Angela Merkel pozostaje na stanowisku Kanclerza Republiki Federalnej Niemiec, ale rzeczywistość polityczna naszych zachodnich sąsiadów i tak może się bardzo zmienić. Kiedy powstanie nowy rząd i czym dokładnie jest skrajna prawica AfD? Na te i inne pytania odpowiada w materiale dr Jakub Gortat.
UŁ komentuje: BUŁa perłą architektury

temu

Biblioteka Uniwersytetu Łódzkiego została ukończona w 1960 r. Jest ciekawym przykładem architektury PRL-u. Ta prosta na pierwszy rzut oka bryła, zawiera w sobie wiele architektonicznych smaczków. O wyjątkowości Biblioteki opowiada dr inż. Błażej Ciarkowski.
UŁ komentuje: edukacja włączająca

temu

Właśnie dzisiaj tysiące uczniów rozpoczyna swój rok szkolny. Jest to dobra okazja do tego, aby podyskutować na temat skutecznego nauczania w klasach, w których są uczniowie z problemami o różnym charakterze (społecznym, medycznym, psychologicznym). O edukacji włączającej w materiale opowiada dr Katarzyna Walęcka-Matyja.
UŁ komentuje: Czterolistna koniczyna gwarantuje sukces firmy

temu

Jak sprawić, żeby firma osiągnęła sukces? Najlepiej mieć czterolistną koniczynę. Nie chodzi tu o roślinkę, a o specjalny model działania, który opracowali naukowcy z Wydziału Zarządzania UŁ. Skoro sprawdziło się w Microsofcie, Apple czy Alibabie, to czemu nie gdzie indziej?

Wyjątkowe studia „Menedżer bezpieczeństwa CBRN” we współpracy z Policją

Na Uniwersytecie Łódzkim uruchomiono interdyscyplinarne studia podyplomowe z zakresu CBRN (tematyki zagrożeń chemicznych, biologicznych, radiacyjnych, nuklearnych oraz związanych z materiałami wybuchowymi), dla kadry kierowniczej instytucji odpowiedzialnych za zapewnienie bezpieczeństwa. Jest to rezultat wielopłaszczyznowej, dobrej współpracy Uniwersytetu Łódzkiego z Komendą Główną Policji.