Zero waste - moda czy konieczność

Zero waste - moda czy konieczność

Opublikowany

W styczniu obchodzimy dzień bez opakowań foliowych, we wrześniu sprzątamy świat, przykładamy coraz większą wagę do problemu smogu i doceniamy wartość zasobów naturalnych. To cieszy, bo publicznie- zaczynamy debatować o problemie rosnącego zanieczyszczenia środowiska, nadal jednak mamy duży problem społeczny w uświadomieniu sobie, że odpady nie znikają z chwilą, gdy wrzucimy je do kosza a średni czas ich rozkładu to kilka do kilkuset lat.

Odpowiedzią na wyzwania środowiskowe są nowe regulacje prawne jak np. właśnie ogłoszona europejska strategia w dziedzinie tworzyw sztucznych mająca doprowadzić do zmian w projektowaniu, wytwarzaniu i stosowaniu tego rodzaju produktów w UE (Komunikat KE) czy wprowadzenie opłaty recyklingowej w Polsce. Również biznes zaczyna coraz bardziej angażować się inwestycje i działania, które przynoszą realne korzyści dla środowiska. Wydaje się jednak, że wysiłek wkładany przez administrację publiczną czy sektor biznesowy nie wystarczy do tego, żeby zmienić spojrzenie na ochronę środowiska. Potrzeba spojrzeć na ten problem z punktu widzenia jednostki i poznać obszary, gdzie każdy osobiście mógłby się zaangażować.

Jedną z koncepcji, która stara się wyjaśnić istotę osobistego zaangażowania na rzecz ochrony środowiska i pokazuje, w jakim kierunku warto podążać jest tzw. zero waste (tłum. zero śmieci, brak odpadów)– czyli dążenie do redukcji ilości odpadów produkowanych przez pojedyncze osoby. W zero waste upatruje się korzyści związanych ze zmniejszeniem zużycia zasobów oraz bardziej racjonalnym podejściem do generowania odpadów. Zero waste pokazuje nowe spojrzenie na problem odpadów i jest filozofią życia skłaniającą do bardziej odpowiedzialnych decyzji zakupowych.

Lniana czy bawełniana torba, którą zabieramy na zakupy zamiast torebki jednorazowej, jako często przywoływany przykład działania w myśl idei zero odpadów, jest tylko jedną z wielu możliwości. Ważnym elementem filozofii zero waste jest zasada 5R’s (skrót od angielskich słów: refuse, reduce, reuse, recycle, rot) odnosząca się do minimalizowania negatywnego oddziaływania na środowisko poprzez redukcję ilości odpadów w tym kupowanie produktów bez opakowań, kupowanie produktów nieprzetworzonych od lokalnych producentów, rezygnacja z plastikowych kubków na rzecz bidonów i szklanych butelek, używania ręczników bawełnianych zamiast papierowych itp. oraz maksymalizację wartości użytkowych towarów (dawanie drugiego życia, współdzielenie, naprawianie itp.) To również bardziej świadome zakupy np. odzieży, która wykonana jest z materiałów ekologicznych i organicznych i ograniczaj ilość kupowanych rzeczy czy jedzenia, które ma się nie marnować.

Osoby, którym bliski jest nurt zero waste przykładają wagę do sortowania odpadów ich ponownego wykorzystania zamiast ich wyrzucania. Lista możliwych działań jest naprawdę długa.

Najtrudniejsze wydaje się wypracowanie nowych nawyków, które pozwolą na intuicyjne dokonywanie wyborów, które są bardziej przyjazne dla środowiska, ale które jednocześnie nie będą dodatkowym wysiłkiem czy poczuciem straty jakiejś wartości dla konsumenta. Nie chodzi też o całkowitą rezygnację z zakupów a bardziej przemyślane wybory i odpowiadanie sobie na pytanie czy to co chcemy kupić jest naprawdę potrzebne. Zero waste to proces rozłożony w czasie. Optimum nawyków prośrodowiskowych osiąga się po kilku miesiącach czy nawet latach co pokazują wyniki eksperymentów, w których wzięły udział osoby gotowe do radykalnej zmiany. Trudno też oczekiwać, że wszyscy z jednakowym zaangażowaniem będą podchodzić do oferowanego im sposobu działania. Mocnym argumentem dla nieprzekonanych na rzecz filozofii zero waste może być to, że nieracjonalne i nieodpowiedzialne zakupy to nic innego jak strata pieniędzy.

autorka: dr Agata Rudnicka-Reichel

Udostępnij

Powiązane artykuły
UŁ komentuje: Zakaz handlu w niedziele

temu

Wprowadzenie zakazu handlu w niedziele może pociągnąć za sobą konsekwencje w wymiarze społeczno-ekonomicznym, które obecnie trudne są do dokładnego oszacowania. Jedno z całą stanowczością można stwierdzić: liczne wyjątki w ustawie, spowodują poszukiwania sposobów obejścia nowych przepisów. Zakaz z pewnością wpłynie też na dotychczasowe przyzwyczajenia zakupowe klientów. Zmieni miejsce i sposób spędzania wolnego czasu wielu rodzin – mówi dr Mariusz Woźniakowski z Katedry Marketingu Wydziału Zarządzania UŁ.
UŁ komentuje: Miłość w sieci, miłość w "realu"

temu

Czego konkretnie w związku poszukują mężczyźni, a na czym zależy kobietom? Czy badania potwierdzają powiedzenie o przeciwieństwach, które się przyciągają? Jakie pułapki czekają na użytkowników portali randkowych? O miłości w trudnych czasach dla bliskości opowiada dr Julita Czernecka z Wydziału Ekonomiczno-Socjologicznego.
UŁ komentuje: Przyszłość rynku pracy

temu

Jak prognozować rynki pracy na poziomie krajowym i regionalnym? Jakie zawody będą poszukiwane, a w które lepiej, według badań naszych ekspertów, nie inwestować swoich wysiłków? O tym opowiada dr Artur Gajdos z Wydziału Ekonomiczno-Socjologicznego. Na co dzień pracuje w zespole, który przewiduje zmiany na rynku pracy.
Dlaczego tłusty, a nie słodki?

temu

Dlaczego wymyślono tłusty czwartek? Jakim nadzieniem napełniano staropolskie pączki? Na czym polegał babski comber, który towarzyszył zapustom? Dawne zwyczaje związane ze świętem łasuchów opisuje dr Damian Kasprzyk.

Polski rezerwat przyrody ze stacją badawczą w Kolumbii – zbyt piękne, aby mogło być prawdziwe?

Niezupełnie. Grupa zapalonych naukowców z dwóch polskich instytucji naukowych udowadnia, że ten cel jest w zasięgu ręki.