Marzec 68’ – tablica pamięci na budynku BUŁ

Marzec 68’ – tablica pamięci na budynku BUŁ

Opublikowany

Uniwersytet Łódzki trwale upamiętnił osoby, które były ofiarami prześladowań władz PRL sprzed 50 lat. Ówcześni łódzcy studenci przyłączyli się do protestów swoich kolegów z Warszawy, Gdańska, Krakowa, Poznania i Radomia. Bronili wolności słowa i praw obywatelskich. Zorganizowali protesty pod budynkiem Biblioteki Uniwersytetu Łódzkiego. 28 marca nastąpiły pierwsze represje ze strony komunistycznych władz – studenci, którzy zdecydowali się wziąć udział w protestach zaczęli dostawać powołania do wojska.

Dokładnie 50 lat później na budynku BUŁ zawisła tablica upamiętniająca tych, którzy mimo groźby represji zdecydowali się sprzeciwić władzy PRL. Uroczystego odsłonięcia dokonał Rektor UŁ prof. Antoni Różalski.

- Wolność nie jest nam dana na zawsze - przypomniał Rektor UŁ - pamiętamy o tych, którzy zachowali się wtedy przyzwoicie, wśród nich byli między innymi pracownicy naukowi Uniwersytetu Łódzkiego. Niestety wielu zdolnych ludzi musiało wtedy wyjechać z Polski.

Pod budynek BUŁ przyszli wykładowcy Uczelni, studenci, dziennikarze oraz osoby, które brały udział w protestach 50 lat temu i świadkowie tamtych wydarzeń. Więcej o wydarzeniach łódzkiego Marca 68' w tekście doktoranta Wydziału Filozoficzno-Historycznego - mgr Andrzeja Czyżewskiego.
Fakt, że protestujący w marcu 1968 r. studenci łódzkich uczelni spotykali się w pobliżu Biblioteki UŁ nie powinien dziwić. Wszak łódzkie manifestacje były nade wszystko wyrazem solidarności z pobitymi w Warszawie koleżankami i kolegami, którzy swój pierwszy wiec zorganizowali 8 marca – jakże by inaczej – przed gmachem Biblioteki UW. O wyborze przestrzeni u zbiegu ulic Narutowicza i Matejki decydowało także jej relatywnie dobre skomunikowanie z innymi częściami miasta, oraz bliskość osiedla akademickiego. Nie powinniśmy zapominać przy tym, że studenci zaangażowani w organizowanie łódzkich protestów, należeli w większości do grona niezwykle ambitnych i oczytanych młodzi ludzi, dla których BUŁ była naturalnym miejscem spotkań.
Informacje o brutalnie tłumionych demonstracjach studenckich w Warszawie dotarły do Łodzi już 9 marca za sprawą Tadeusza Walendowskiego, który dzień wcześniej na własne oczy widział, jak na dziedzińcu BUW bezlitośnie bito młodzież. Po powrocie ze stolicy spotkał się z swoimi znajomymi z UŁ, aby przekazać im ponure wieści. Uczestnicy spotkania uznali, że sytuacja wymaga natychmiastowego działania i wspólnie podjęli decyzję o zwołaniu 11 marca zebrania informacyjnego w gmachu BUŁ.
W wyznaczonym dniu w holu biblioteki pojawiło się około 250 studentów różnych kierunków, którzy wysłuchali relacji na temat przebiegu wypadków w Warszawie. Zebrani wyłonili delegację do dalszych rozmów z władzami uczelni oraz zdecydowali o organizacji dużego wiecu następnego dnia.
12 marca już ponad tysiąc studentów z niemal wszystkich łódzkich uczelni spotkało się przed gmachem BUŁ. Punktem kulminacyjnym wiecu stało się uchwalenie okolicznościowej rezolucji zatytułowanej Do społeczeństwa Łodzi, która była przede wszystkim apelem o poszanowanie wolności przekonań i swobody dyskusji. Jej przesłanie było skierowane nie tylko do młodzieży, ale także do szerszego grona mieszkańców Łodzi.
Kolejny wiec miał się odbyć tydzień później na terenie Politechniki Łódzkiej. Przybywający 19 marca w jej pobliże młodzi ludzie zastali jednak zamknięte bramy. Postanowiono przemieścić się w dobrze znane okolice BUŁ, gdzie ostatecznie spotkało się około 2 tys. protestujących studentów, których z pewnej odległości obserwowało około 2,5 tys. członków „aktywu partyjnego” i milicjantów. Do zebranych przemawiali liderzy studenckiego buntu w Łodzi, w tym m.in. Brunon Kapala i Jerzy Szczęsny.
Władzom w krótkim czasie udało się zdusić młodzieżowy protest. Równolegle uruchomiono brutalną kampanię antysemicką i antyinteligencką, której ofiarami stali się także studenci i pracownicy łódzkich uczelni. Dla wielu uczestników wydarzeń sprzed 50 lat budynek BUŁ na zawsze kojarzyć się będzie jako miejsce symbolizujące ich młodzieńczy bunt.
To nie pierwsza inicjatywa władz i pracowników UŁ upamiętniająca bohaterów Marca 68’. Senat uczelni 12 marca wystosował specjalną uchwałę. Dokument, przyjęty przez aklamację, wyrażał ogromny szacunek i uznanie dla tych, którzy wbrew wszystkiemu zdecydowali się zaprotestować przeciwko polityce rządzących. Wydział Filozoficzno-Historyczny zorganizował też specjalną debatę na temat wydarzeń marcowych. Osobne spotkanie, z udziałem pracowników naukowych UŁ, zorganizowano w Centrum Dialogu im. Marka Edelmana.

W artykule wykorzystano opracowanie przygotowane przez Andrzeja Czyżewskiego - doktoranta Wydziału Filozoficzno-Historycznego UŁ. W tekście wykorzystano fragmenty wystawy autora zatytułowanej Marzec ’68 - konteksty, dostępnej w Centrum Dialogu im. Marka Edelmana w Łodzi. 

Udostępnij

Powiązane artykuły
Welcome to UŁ! - 2500 studentów z zagranicy

temu

Tańce, śpiew, ale również ważne informacje o tym, jak żyć w Polsce – tak w największym skrócie minęły spotkania powitalne dla zagranicznych studentów Uniwersytetu Łódzkiego. Jesienią zaczyna u nas naukę około 1500 osób. Ponad połowa z nich będzie tutaj minimum semestr, reszta spędzi na  UŁ cały rok akademicki. Na UŁ jest obecnie około 2500 studentów z kilku kontynentów.
Nowy rok na UŁ - rządzą kobiety, coraz więcej Włochów

temu

Dużo więcej kobiet niż mężczyzn, po raz pierwszy więcej Włochów niż Portugalczyków, rekordowa w skali Polski liczba studentów z Kazachstanu, studenci z nowych destynacji - Nepalu, Malezji, Kirgistanu czy Egiptu – to tylko niektóre ciekawe dane z ostatniej rekrutacji na Uniwersytecie Łódzkim. Nowy rok rozpocznie u nas przeszło 11 000 osób.
Do BUŁy z dzieckiem – nowy pokój do nauki otwarty!

temu

W Bibliotece Uniwersytetu Łódzkiego jest już Pokój Zagadek, teraz przyszła kolej na nieco inne wyzwania, te codzienne, życiowe. Rodzice, którzy przychodzą do BUŁy z dziećmi, będą mogli się teraz pouczyć lub po prostu poczytać w specjalnym pokoju, dostosowanym do potrzeb najmłodszych. Otwieramy 3 września o 10:00, zapraszamy w imieniu pracowników BUŁ i użytkowników pokoju, którzy będą na miejscu, żeby przetestować pomieszczenie.
Niezwykły dar dla Biblioteki UŁ

temu

Do kolekcji rękopiśmiennej, którą pozostawiła po sobie profesor Ija Lazari-Pawłowska, dołączą m.in. prywatne listy Pani profesor do ks. prof. Helmuta Jurosa.
Na Twój adres e-mail została wysłana prośba o potwierdzenie subskrypcji.
Potwierdzając subskrypcję wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych w celu otrzymywania treści publikowanych w serwisie.