UŁ komentuje: Późne macierzyństwo coraz częstsze

fot. Pixabay

UŁ komentuje: Późne macierzyństwo coraz częstsze

Opublikowany

Czy późne macierzyństwo jest w Polsce zjawiskiem nowym? Jak zmieniła się skala tego zjawiska w Polsce od okresu powojennego? Czym jest proces starzenia się płodności? Jak wygląda waga późnego macierzyństwa dla kształtowania się poziomu dzietności? Jak zróżnicowana przestrzennie jest skala tego zjawiska we współczesnej Polsce? Na te i inne pytania odpowiada prof. Piotr Szukalski w biuletynie „Demografia i Gerontologia Społeczna”.

Choć intuicja może podpowiadać, że późne macierzyństwo jest zjawiskiem charakterystycznym dla czasów współczesnych, gdy spojrzymy w dane demograficzne okaże się, że te mówią inaczej. Już nasze babki i prababki były z nim zaznajomione. Zmieniła się natomiast struktura wewnętrzna tego zjawiska.

We wcześniejszych dekadach kobieta zostająca matką w wieku powyżej 35. roku życia najczęściej miała już co najmniej dwójkę lub trójkę dzieci. Obecnie jest inaczej.

- W Polsce w ostatnim ćwierćwieczu występował obserwowany i w innych krajach proces starzenia się płodności, polegający na odraczaniu decyzji prokreacyjnych na ten etap życia, który zapewnia większą stabilizację ekonomiczną – wyjaśnia prof. Szukalski.

Widoczny w ostatnich dwóch dekadach wzrost znaczenia późnego macierzyństwa to przede wszystkim konsekwencja coraz późniejszego rozpoczynania kariery prokreacyjnej. O ile w 1960 r. urodzenia pierwsze i drugie w tej grupie wieku odpowiadały za 1/5 ogółu, obecnie jest już blisko 2/3.

Nie jest to jedyna zmiana, którą opisuje prof. Szukalski. Warto przyjrzeć się również z jakim natężeniem zjawisko to występuje w różnych rejonach Polski – badacz dokonuje analizy poziomu występowania późnego macierzyństwa w latach 2000-2015 w poszczególnych województwach, ukazując duże różnice w rozkładzie przestrzennym tego zjawiska.

Z badań wynika, że w 2015 roku w Mazowieckiem wskaźnik płodności (tj. natężenie urodzeń w przeliczeniu na 1000 kobiet w danym wieku) był o połowę wyższy w stosunku do Opolszczyzny.

- Niezwykle ciekawa jest (…) sytuacja Mazowsza, które w ciągu 15 lat przeszły od wartości przeciętnych do maksimów. Wynika to przede wszystkim z sytuacji Warszawy. Miasto to – jak większość innych wielkich miast – odznacza się zdecydowanie wyższym poziomem i znaczeniem późnej płodności – komentuje prof. Szukalski.

Ponadto, dane demograficzne jednoznacznie wskazują, że znaczenie późnego macierzyństwa jest wyższe w dużych miastach niż na wsi, a późne macierzyństwo jest obecnie zjawiskiem bardzo silnie powiązanym z małodzietnością. 

redakcja: Centrum Promocji UŁ

Udostępnij

Załączniki

Pobierz wszystkie

2017-01 Późne macierzyństwo.pdf

pdf | 462 KB

Pobierz
Powiązane artykuły
UŁ Komentuje: Dożynki - tradycje i historia

temu

"W żniwa straszny był zadymek, teraz czas na odpoczynek" - kilka słów o tradycji dożynek od naszego eksperta, etnologa, dr Damiana Kasprzyka. Dożynki, czyli święto plonów, to zjawisko wielowymiarowe, a co istotne aktualne, żywe i ważne dla społeczności wiejskiej...
UŁ komentuje: Komórki macierzyste – nadzieje i realia

temu

Odkrycie komórek macierzystych oraz poznanie mechanizmów ich podziałów i różnicowania rozbudziło duże nadzieje na ich zastosowanie w medycynie. Pierwszy raz w historii ludzkości pojawiła się perspektywa na skuteczne leczenie chorób związanych z utratą bądź degeneracją komórek, w tym cukrzycy, zawału mięśnia sercowego i niektórych nowotworów złośliwych. Podejście to otwiera nowe możliwości, ale trzeba pamiętać, że wymaga ono jeszcze wielu badań dla zastosowania w praktyce klinicznej. O tym niezwykle istotnym dla wielu ludzi zagadnieniu opowiada nasz ekspert, genetyk, prof. Janusz Błasiak z Zakładu Genetyki Molekularnej WBiOŚ.
UŁ komentuje: Zapomniane słowa - Huncwot

temu

Od wulgaryzmu do elementu uzbrojenia - historia i znaczenia naszego najnowszego zapomnianego słowa są bardzo bogate. Zapraszamy do lektury najnowszego tekstu autorstwa filologów UŁ.
Ryzykowne zachowania

temu

Niewielu z nas spotkało się z terminem "rozhamowanie", a właśnie to zjawisko wpływa najbardziej na liczbę i intensywność naszych ryzykownych decyzji. Okazji do podejmowania tych ostatnich nie brakuje, zwłaszcza w wakacje. Co wpływa na nas wtedy najbardziej? Naukowcy wymieniają kilka czynników. Opowiada o nich nasz ekspert - prof. Iwona Janicka, dyrektor Instytutu Psychologii UŁ.