UŁ komentuje: Po co nam RODO?

fot. Pixabay

UŁ komentuje: Po co nam RODO?

Opublikowany

Skandal z udziałem Facebooka i Cambridge Analytica zwrócił uwagę na temat ochrony danych osobowych, nie tylko za Oceanem. Europa i USA bardzo różnią się pod tym względem. W USA informacja to od dawna towar i to bardzo cenny. Jednym mechanizmów ochrony jest RODO. Nie do końca jest to jednak nowość. 

25 maja zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Ogólne o Ochronie Danych Osobowych (RODO). Zapowiadane jako rewolucja w ochronie danych osobowych, w rzeczywistości ma zapewnić wyższą skuteczność norm istniejących w przestrzeni europejskiej od bez mała 20 lat.

- Wejście w życie RODO to okazja do lepszego poznania praw i obowiązków wynikających z ochrony prywatności, swojej i innych. Warto z niej skorzystać, choćby przysłuchując się toczącym dyskusjom o granicach wolności gospodarczej i przetwarzania danych osobowych, w Polsce i za oceanem – mówi dr Joanna Kulesza z Wydziału Prawa i Administracji UŁ, specjalistka od zagadnień zarządzania internetem i cyberbezpieczeństwa.

Praktyczne przełożenie europejskich standardów ochrony prywatności, opartych na Dyrektywie 95/46/WE w sprawie ochrony osób fizycznych w zakresie przetwarzania danych osobowych, wymagało nowelizacji w epoce Facebooka i autonomicznych pojazdów. Jest nią RODO – ma na celu skuteczne wdrożenie dobrze znanych w Europie, a więc i w Polsce, norm ochrony praw człowieka w epoce nowych technologii i globalizacji usług.

O ile więc nie zmieni się sam zakres przedmiotowy regulacji – pojemna definicja danych osobowych nie starci na aktualności - RODO oznacza szereg nowych obowiązków dla tych, którzy mają stać na ich straży: urzędów, firm czy uczelni wyższych, obecnych na europejskim rynku.

Jednocześnie realizuje postulat ujednolicenia obowiązujących w Europie norm – zamiast 27 osobnych ustaw, przedsiębiorcy działający w kilku europejskich krajach nie będą już musieli kłopotać się z dostosowaniem swoich polityk do odmiennych reguł każdego z państw członkowskich, wystarczy, że wdrożą postanowienia RODO (takie przynajmniej było założenie owej regulacyjnej rewolucji).

Trzeba pamiętać - dodaje dr J. Kulesza - że najlepszą ochroną jest po prostu nieujawnianie swoich danych.Jeśli nie jest to konieczne, zawsze wybierajmy opcję odmowną.

autor: dr Joanna Kulesza
redakcja: Centrum Promocji UŁ

Udostępnij

Powiązane artykuły
UŁ Komentuje: Dożynki - tradycje i historia

temu

"W żniwa straszny był zadymek, teraz czas na odpoczynek" - kilka słów o tradycji dożynek od naszego eksperta, etnologa, dr Damiana Kasprzyka. Dożynki, czyli święto plonów, to zjawisko wielowymiarowe, a co istotne aktualne, żywe i ważne dla społeczności wiejskiej...
UŁ komentuje: Komórki macierzyste – nadzieje i realia

temu

Odkrycie komórek macierzystych oraz poznanie mechanizmów ich podziałów i różnicowania rozbudziło duże nadzieje na ich zastosowanie w medycynie. Pierwszy raz w historii ludzkości pojawiła się perspektywa na skuteczne leczenie chorób związanych z utratą bądź degeneracją komórek, w tym cukrzycy, zawału mięśnia sercowego i niektórych nowotworów złośliwych. Podejście to otwiera nowe możliwości, ale trzeba pamiętać, że wymaga ono jeszcze wielu badań dla zastosowania w praktyce klinicznej. O tym niezwykle istotnym dla wielu ludzi zagadnieniu opowiada nasz ekspert, genetyk, prof. Janusz Błasiak z Zakładu Genetyki Molekularnej WBiOŚ.
UŁ komentuje: Zapomniane słowa - Huncwot

temu

Od wulgaryzmu do elementu uzbrojenia - historia i znaczenia naszego najnowszego zapomnianego słowa są bardzo bogate. Zapraszamy do lektury najnowszego tekstu autorstwa filologów UŁ.
Ryzykowne zachowania

temu

Niewielu z nas spotkało się z terminem "rozhamowanie", a właśnie to zjawisko wpływa najbardziej na liczbę i intensywność naszych ryzykownych decyzji. Okazji do podejmowania tych ostatnich nie brakuje, zwłaszcza w wakacje. Co wpływa na nas wtedy najbardziej? Naukowcy wymieniają kilka czynników. Opowiada o nich nasz ekspert - prof. Iwona Janicka, dyrektor Instytutu Psychologii UŁ.