UŁ komentuje: Przyrost naturalny najwyższy od 20 lat

UŁ komentuje: Przyrost naturalny najwyższy od 20 lat

Opublikowany

W 2017 roku liczba urodzeń w Polsce przekroczyła 400 tysięcy i to w niesprzyjających warunkach zmniejszania się populacji kobiet w wieku rozrodczym. Dzięki temu współczynnik dzietności osiągnął wartość – najwyższą od 20 lat – równą 1,45. O tym, czy sukces należy przypisywać programowi Rodzina 500+ i poprawie sytuacji na rynku pracy, pisze prof. Piotr Szukalski.

Zapewnienie prostej zastępowalności pokoleń wymaga osiągnięcia wartości dzietności bliskiej 2,1, do którego jeszcze naszemu społeczeństwu daleko, lecz warto zastanowić się jakie czynniki mają wpływ na obecnie obserwowany wzrost dzietności. Jeżeli przypisywać go zmianom w polityce społecznej obecnego rządu, to:

Wzrost dzietności powinien być najwyższy w tych regionach, gdzie – z jednej strony – występował tradycyjnie wysoki poziom dzietności (dodatkowy strumień środków z programu Rodzina 500+ oraz poprawa sytuacji na rynku pracy powinny umożliwić realizację planów prokreacyjnych), z drugiej zaś strony gdzie płace nominalne są najniższe (a zatem np. świadczenie 500 zł posiada realnie wyższą wartość z uwagi na nie tylko niższe od ogólnopolskiej średniej płace, ale i dostosowany do nich poziom cen).

prof. Piotr Szukalski

Jednak, dzietność najbardziej wzrosła, nie w województwach Polski Wschodniej, a w województwach charakteryzujących się względnie dobrą sytuacją gospodarczą i w sferze prokreacji (pomorskie i wielkopolskie) oraz w województwach położonych na Ziemiach Odzyskanych (warmińsko-mazurskie i lubuskie). Dane demograficzne wskazują również, że zmiany miały najmniej widoczny charakter na Lubelszczyźnie i Kielecczyźnie. Jednocześnie, w większości województw najwyższe wzrosty zauważono wśród ludności miast.
Analiza liczby powiatów, w których odnotowano najniższy poziom dzietności w latach 2002-2017 ukazuje duże różnice pomiędzy Polską Zachodnią i Wschodnią, a także między terenami silniej i słabiej zurbanizowanymi.
- Tradycyjnie najniższą dzietnością charakteryzowały się najbardziej zurbanizowane powiaty położone w centrum regionu, zwłaszcza powiaty grodzkie. Z kolei najwyższym poziomem dzietności odznaczały się peryferyjnie położone powiaty o wysokim udziale ludności wiejskiej. Te zależności  w ostatnich latach uległy pewnej modyfikacji, głównie wskutek widocznej w wielu dużych miastach zwyżki płodności, jak i tego, iż we wschodniej części Polski w ostatnich latach ludność wsi doświadcza głębokiej zmiany wzorca dzietności – komentuje prof. Szukalski.
Należy pamiętać, że szacunki GUS mają pewne ograniczenia metodologiczne – m.in. nie uwzględniają zmiany kalendarza zachowań prokreacyjnych, z którym wiąże się np. zjawisko późnego macierzyństwa. Ponadto, poziom dzietności kalkulowany jest z uwzględnieniem ludności, która formalnie zamieszkuje w Polsce, choć od lat mieszka za granicą. Możemy się zatem spodziewać, że poziom dzietności jest faktycznie wyższy.

Kopiuj tekst

Udostępnij

Powiązane artykuły
UŁ komentuje: Ochrona roślin zagrożonych

temu

W 2015 rozpoczęto na Wydziale Biologii i Ochrony Środowiska Uniwersytetu Łódzkiego projekt mający na celu ochronę wybranych gatunków roślin w regionie łódzkim. W partnerstwie uczestniczą ponadto Ogród Botaniczny w Łodzi oraz Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Łodzi. Inicjatywa polega na wzbogacaniu istniejących stanowisk zagrożonych roślin o nowe okazy oraz na odbudowie stanowisk, które uległy zagładzie.
UŁ komentuje: 2˚C które zniszczą Ziemię?

temu

Ostatni raport klimatyczny organizacji IPCC pt. „Global Warming of 1.5˚C” nie napawa optymizmem. Według ekspertów trudno będzie nawet zachować limit 2˚C, który dla planety będzie zabójczy. Ponieważ raport niesie niezwykle ważne treści, postanowiliśmy, po raz kolejny, odnieść się do problematyki zmian klimatu na Ziemi. 
UŁ komentuje: Zapomniane słowa - Dezabil

temu

Kiedyś to nie język angielski, a francuski kształtował w dużej mierze europejskie słownictwo. Tak też wyglądała historia słowa "dezabil", które dziś niemal zapomniane, kiedyś mogło oznaczać niezwykle atrakcyjne okoliczności. 
UŁ komentuje: Upalna przyszłość Polski i Europy?

temu

Nie wszyscy zgadzają się z tym, że istnieje związek między działaniem człowieka, a zjawiskiem globalnego ocieplenia. Fakty są jednak takie, że ostatnie lato w Polsce należało do jednych z najbardziej gorących w ostatnich dekadach. Dni upalnych jest coraz więcej - mówi nasz ekspert - dr Mariusz Siedlecki z Wydziału Nauk Geograficznych UŁ. 
Na Twój adres e-mail została wysłana prośba o potwierdzenie subskrypcji.
Potwierdzając subskrypcję wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych w celu otrzymywania treści publikowanych w serwisie.