Fragmenty etnograficzne, odc. 4 – „Bo je kto jeszcze zauroczy”

Zauroczyć dziecko można było w bardzo prosty sposób. Wystarczyło, że osoba posiadająca złe oczy, spojrzała na nie mówiąc „jakie ładne dziecko” (graf. Pixabay)

Fragmenty etnograficzne, odc. 4 – „Bo je kto jeszcze zauroczy”

Opublikowany

Słowa obdarzone mocą, gesty, zwyczaje, wierzenia nie tylko fascynują i pobudzają wyobraźnię, ale mogą kształtować rzeczywistość. Wiele z nich, choć wywodzą się one z kultury magicznej, świadczy o sposobach doświadczania i porządkowania świata także przez człowieka współczesnego. W zmienionych kontekstach, funkcjach i formach relikty ludowej magii słowa, praktyk religijnych, rytuałów wciąż dają o sobie znać w naszej codzienności. Wierzymy, że podkowa przynosi szczęście, a „trzynastka” jest pechowa. Na wszelki wypadek nie żegnamy się przez próg, a dla pomyślności trzymamy kciuki. Jesteśmy czujni, bo przecież „licho nie śpi”….

Złe spojrzenie 

Niejedna młoda matka słyszała od starszej, doświadczonej kobiety: matki, babci, ciotki czy sąsiadki rady zalecające zawiązanie na wózku czy przy łóżeczku czerwonej kokardki. Miała ona chronić dziecko przed urokiem zadanym przez złe oczy zwane również oczami urocznymi.

Wiara w uroczne oczy była szeroko rozpowszechniona na terenie Polski. Złym spojrzeniem można było zepsuć plony, zaszkodzić zwierzętom czy ludziom. Szczególnie narażone na działanie sił nieczystych i podatne na uroki były dzieci. Zanim przeszły ryty inicjacyjne podczas których dziewczynka stawała się kobietą a chłopiec mężczyzną, były traktowane jako istoty niedookreślone, mające zdolność pośredniczenia w kontaktach z zaświatami, przez co były narażone na wpływy sił nieczystych.

Zauroczyć dziecko można było w bardzo prosty sposób. Wystarczyło, że osoba posiadająca złe oczy, spojrzała na nie mówiąc „jakie ładne dziecko”. Urok został rzucony a rodziców czekały ciężkie dni, ponieważ zauroczone dziecko płakało i krzyczało bez wyraźnego powodu, a także nie chciało jeść i spać.

W ten sposób urokami tłumaczono choroby i niedomagania dzieci. Sposobów na zdjęcie uroku złych oczu znano kilka. Polegały one na zbrzydzeniu dziecka. W tym celu przeciągano je przez nogawkę noszonych już kalesonów, wycierano twarz i oczy zasikaną pieluchą czy zlizywano językiem czoło i spluwano trzy razy za siebie.

Ochrona przed magią 

Przed urokami starano się zabezpieczać stosując ochronne środki magiczne. Posiadacze urocznych oczu często nie byli świadomi swych mocy, przez co mogli zauroczyć dziecko przypadkowo. Dlatego wszyscy obcy (osoby nie mieszkające w danym domostwie) wchodzący do domu gdzie znajdowało się dziecko, które mieli zobaczyć po raz pierwszy wykonywali gesty ochronne.

Należały do nich między innymi: trzykrotne splunięcie na podłogę i powiedzenie „na psa urok”, spojrzenie na dziecko i wypowiedzenie słów „Boże przeżegnaj”, czy spojrzenie najpierw na własne paznokcie a potem na niemowlę. Również rodzice podejmowali środki zaradcze mające chronić przed urokiem.

Najczęściej stosowanym było przywiązanie czerwonej wstążeczki czy sznurka do rączki, szyi, czapeczki, łóżeczka czy wózka dziecka. Zgodnie z myśleniem magicznym, istniało silne przekonanie, że węzeł będący zamknięciem uniemożliwia jakąkolwiek zmianę, czyli również nie daje dostępu urokom. Wzmocnienie go czerwienią, kolorem krwi, słońca i ognia, mocy oczyszczających i dających życie, blokowało złe spojrzenie. Intensywność czerwonego koloru przyciągała wzrok, przez co osoba z urocznymi oczami spoglądała najpierw na nią i tam zostawiała urok, po czym mogła bezpiecznie spojrzeć na dziecko.

Dzisiaj również spotykamy się z czerwonymi wstążeczkami przywiązanymi do wózka czy łóżeczka, bo nawet jeżeli ktoś nie wierzy w uroki to wstążeczka „może nie pomoże, ale na pewno nie zaszkodzi”.

Fragmenty etnograficzne 

Zwroty, gesty, działania mają podłoże myślenia magicznego, w którym liczy się efekt, np. sprowadzenie nieszczęścia lub uniknięcie go. W naszym nowym cyklu Fragmenty etnograficzne, opowiadamy o ukrytych znaczeniach tego, co pozornie bliskie i oczywiste. Nasi eksperci to mgr Anna Deredas, dr Aleksandra Krupa-Ławrynowicz i dr Sebastian Latocha z Instytutu Etnologii i Antropologii Kulturowej UŁ. Polecamy nasze poprzednie odcinki (poniżej) oraz kolejne teksty!

Uniwersytet Łódzki to największa uczelnia badawcza w centralnej Polsce. Jej misją jest kształcenie wysokiej klasy naukowców i specjalistów w wielu dziedzinach humanistyki i nauk ścisłych. Współpracuje z biznesem, zarówno na poziomie kadrowym, zapewniając wykwalifikowanych pracowników, jak i naukowym, oferując swoje know-how przedsiębiorstwom z różnych gałęzi gospodarki. Uniwersytet Łódzki jest uczelnią otwartą na świat – wciąż rośnie liczba studiujących tutaj obcokrajowców, a polscy studenci poznają Europę, Azję, czy wyjeżdżają za Ocean. Uniwersytet jest częścią Łodzi, działa wspólnie z łodzianami i dla łodzian, angażując się w wiele projektów społeczno-kulturalnych.

Zobacz nasze projekty naukowe na https://www.facebook.com/groups/dobranauka/

autorzy: Instytut Etnologii i Antropologii Kulturowej UŁ
redakcja: Centrum Promocji UŁ

Fragmenty etnograficzne, odc. 3 – „Trzymaj kciuki!" - Uniwersytet Łódzki

Słowa obdarzone mocą, gesty, zwyczaje, wierzenia nie tylko fascynują i pobudzają wyobraźnię, ale mogą kształtować rzeczywistość. Wiele z nich, choć wywodzą się one z kultury magicznej, świadczy o sposobach doświadczania i porządkowania świata także przez człowieka współczesnego. W zmienionych kontekstach, funkcjach i formach relikty ludowej magii słowa, praktyk religijnych, rytuałów wciąż dają o sobie znać w naszej codzienności. Wierzymy, że podkowa przynosi szczęście, a „trzynastka” jest pechowa. Na wszelki wypadek nie żegnamy się przez próg, a dla pomyślności trzymamy kciuki. Jesteśmy czujni, bo przecież „licho nie śpi”….

Fragmenty etnograficzne, odc. 2 – „Tylko nie przez próg!” - Uniwersytet Łódzki

Słowa obdarzone mocą, gesty, zwyczaje, wierzenia nie tylko fascynują i pobudzają wyobraźnię, ale mogą kształtować rzeczywistość. Wiele z nich, choć wywodzą się one z kultury magicznej, świadczy o sposobach doświadczania i porządkowania świata także przez człowieka współczesnego. W zmienionych kontekstach, funkcjach i formach relikty ludowej magii słowa, praktyk religijnych, rytuałów wciąż dają o sobie znać w naszej codzienności. Wierzymy, że podkowa przynosi szczęście, a „trzynastka” jest pechowa. Na wszelki wypadek nie żegnamy się przez próg, a dla pomyślności trzymamy kciuki. Jesteśmy czujni, bo przecież „licho nie śpi”….

Fragmenty etnograficzne, odc. 1 - „Szczęśliwy dom, gdzie boćki są” - Uniwersytet Łódzki

Słowa obdarzone mocą, gesty, zwyczaje, wierzenia nie tylko fascynują i pobudzają wyobraźnię, ale mogą kształtować rzeczywistość. Wiele z nich, choć wywodzą się one z kultury magicznej, świadczy o sposobach doświadczania i porządkowania świata także przez człowieka współczesnego. W zmienionych kontekstach, funkcjach i formach relikty ludowej magii słowa, praktyk religijnych, rytuałów wciąż dają o sobie znać w naszej codzienności. Wierzymy, że podkowa przynosi szczęście, a „trzynastka” jest pechowa. Na wszelki wypadek nie żegnamy się przez próg, a dla pomyślności trzymamy kciuki. Jesteśmy czujni, bo przecież „licho nie śpi”….

Udostępnij

Powiązane artykuły
Fragmenty etnograficzne, odc. 5 - Podkowa na szczęście

temu

Słowa obdarzone mocą, gesty, zwyczaje, wierzenia nie tylko fascynują i pobudzają wyobraźnię, ale mogą kształtować rzeczywistość. Wiele z nich, choć wywodzą się one z kultury magicznej, świadczy o sposobach doświadczania i porządkowania świata także przez człowieka współczesnego. W zmienionych kontekstach, funkcjach i formach relikty ludowej magii słowa, praktyk religijnych, rytuałów wciąż dają o sobie znać w naszej codzienności. Wierzymy, że podkowa przynosi szczęście, a „trzynastka” jest pechowa. Na wszelki wypadek nie żegnamy się przez próg, a dla pomyślności trzymamy kciuki. Jesteśmy czujni, bo przecież „licho nie śpi”….
Fragmenty etnograficzne, odc. 3 – „Trzymaj kciuki!"

temu

Słowa obdarzone mocą, gesty, zwyczaje, wierzenia nie tylko fascynują i pobudzają wyobraźnię, ale mogą kształtować rzeczywistość. Wiele z nich, choć wywodzą się one z kultury magicznej, świadczy o sposobach doświadczania i porządkowania świata także przez człowieka współczesnego. W zmienionych kontekstach, funkcjach i formach relikty ludowej magii słowa, praktyk religijnych, rytuałów wciąż dają o sobie znać w naszej codzienności. Wierzymy, że podkowa przynosi szczęście, a „trzynastka” jest pechowa. Na wszelki wypadek nie żegnamy się przez próg, a dla pomyślności trzymamy kciuki. Jesteśmy czujni, bo przecież „licho nie śpi”….
Fragmenty etnograficzne, odc. 2 – „Tylko nie przez próg!”

temu

Słowa obdarzone mocą, gesty, zwyczaje, wierzenia nie tylko fascynują i pobudzają wyobraźnię, ale mogą kształtować rzeczywistość. Wiele z nich, choć wywodzą się one z kultury magicznej, świadczy o sposobach doświadczania i porządkowania świata także przez człowieka współczesnego. W zmienionych kontekstach, funkcjach i formach relikty ludowej magii słowa, praktyk religijnych, rytuałów wciąż dają o sobie znać w naszej codzienności. Wierzymy, że podkowa przynosi szczęście, a „trzynastka” jest pechowa. Na wszelki wypadek nie żegnamy się przez próg, a dla pomyślności trzymamy kciuki. Jesteśmy czujni, bo przecież „licho nie śpi”….
Dobra Nauka: Miejsca pamięci i zapomnienia na Jurze

temu

„Miejsca pamięci i zapomnienia. Badania interdyscyplinarne północnych terenów Jury Krakowsko-Częstochowskiej” to projekt prowadzony od 2015 roku.
Na Twój adres e-mail została wysłana prośba o potwierdzenie subskrypcji.
Potwierdzając subskrypcję wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych w celu otrzymywania treści publikowanych w serwisie.