UŁ komentuje: Zapomniane słowa - Dezabil

fot. Maciej Andrzejewski, UŁ

UŁ komentuje: Zapomniane słowa - Dezabil

Opublikowany

Kiedyś to nie język angielski, a francuski kształtował w dużej mierze europejskie słownictwo. Tak też wyglądała historia słowa "dezabil", które dziś niemal zapomniane, kiedyś mogło oznaczać niezwykle atrakcyjne okoliczności. 

Przestarzały negliż 

Dezabil, parapluj, desusy, pularda to już dziś prawie w ogóle nieużywane wyrazy pochodzenia francuskiego. O tym jak silny był niegdyś – zwłaszcza w XVIII i XIX wieku – wpływ języka francuskiego jako znamionującego wyższą kulturę na polszczyznę, nikogo uświadamiać nie trzeba. W tym czasie przenikały do naszego języka bardzo liczne galicyzmy, czyli właśnie wyrazy pochodzenia francuskiego. Zresztą były to nie tylko pojedyncze słowa, ale często i całe konstrukcje składniowe, które odwzorowywały francuskie schematy czy związki frazeologiczne.

W słownikach współczesnej polszczyzny rzeczownik dezabil ‘niekompletne ubranie, w którym ze względów obyczajowych nie należy pokazywać się obcym’ określany jest zwykle kwalifikatorami ‘książkowy’, ‘dawny’, ‘przestarzały’, a także ‘żartobliwy’.

Przypadek "Kilera"

O takim właśnie żartobliwym charakterze świadczyć może choćby jedno z nieczęstych współczesnych użyć tego słowa. Posłużyli się nim autorzy (Juliusz Machulski, Piotr Wereśniak, Ryszard Zatorski) książki „Kiler”, wydanej w 1998 r., w której znalazł się scenariusz dość popularnej swego czasu polskiej komedii z Cezarym Pazurą w roli głównej.

Budując atmosferę pomiędzy dwojgiem bohaterów filmu, autorzy scenariusza piszą: „Słychać nastrojową muzykę. Ewa w seksownym dezabilu (bokserki i podkoszulek) siedzi za biurkiem, przy laptopie. Pracuje. Za nią, poddając się nastrojowi muzyki, operator Jarosław, tańcząc rozpina guziki jedwabnej koszuli, ukazując opalony, dorodny tors, na którym lśni gruby, srebrny łańcuch ze znakiem zodiaku - powiedzmy Skorpionem”.

Poza tym trudno znaleźć cytaty ze współczesnych tekstów, w których wystąpiłby ten wyraz.

Rzeczownik i czasownik

Rzeczowniki dezabil oraz zdrobnienie dezabilka, jako pochodzące od franc. déshabillé, zostały odnotowane w Słowniku warszawskim w znaczeniu ‘ubiór damski domowy, ranny albo nocny, negliż’. Autorzy słownika zamieścili w nim także czasownik należący do tej samej rodziny słowotwórczej dezabilować (franc. déshabiller) ‘rozbierać się, negliżować się’ oraz pochodzący od tegoż czasownika rzeczownik dezabilowanie się.

Jako nazywający rodzaj rannego ubioru damskiego lub negliż rzeczownik dezabil został odnotowany także w Słowniku ilustrowanym języka polskiego M. Arcta, wydanym w Warszawie w 1916 roku.

Dopiero w słowniku W. Doroszewskiego, który ukazał się w 2. połowie XX wieku dezabil odnosi się do ‘swobodnego, domowego ubioru rannego lub nocnego; negliżu, stroju negliżowego’ już nie tylko kobiecego. Świadczy to o rozszerzeniu znaczenia słowa. Wtedy też prawdopodobnie nastąpiło przesunięcie stylistyczne interesującego nas rzeczownika, który jako przestarzały stał się wyrazem żartobliwym.

Zapomniane słowa

Polecamy inne słowa z naszego cyklu - nasi eksperci pisali i mówili już o wyrazach chędożyć i absztyfikant, było też o frymuśnym, fidrygałkach, a także o lebiedze i banialukach. Opisywaliśmy również znaczenia i pochodzenie wyrazów huncwot i kołomyja

Uniwersytet Łódzki to największa uczelnia badawcza w centralnej Polsce. Jej misją jest kształcenie wysokiej klasy naukowców i specjalistów w wielu dziedzinach humanistyki i nauk ścisłych. Współpracuje z biznesem, zarówno na poziomie kadrowym, zapewniając wykwalifikowanych pracowników, jak i naukowym, oferując swoje know-how przedsiębiorstwom z różnych gałęzi gospodarki. Uniwersytet Łódzki jest uczelnią otwartą na świat – wciąż rośnie liczba studiujących tutaj obcokrajowców, a polscy studenci poznają Europę, Azję, czy wyjeżdżają za Ocean. Uniwersytet jest częścią Łodzi, działa wspólnie z łodzianami i dla łodzian, angażując się w wiele projektów społeczno-kulturalnych.

Zobacz nasze projekty naukowe na https://www.facebook.com/groups/dobranauka/

opracował: prof. Rafał Zarębski
redakcja: Centrum Promocji UŁ

Udostępnij

Powiązane artykuły
UŁ komentuje: Zapomniane słowa - Kołomyja

temu

Geneza tego słowa ma o wiele milsze skojarzenia niż obecne jego konotacje. Kołomyja - to najnowszy wyraz w naszym cyklu. Postaramy się wszystko logicznie wytłumaczyć, żeby rzeczonej kołomyi uniknąć. 
UŁ komentuje: Zapomniane słowa: banialuki

temu

O kimś, kto opowiada o rzeczach zmyślonych, pozbawionych sensu, głupich, mówi się czasem, że plecie banialuki. Dobrą ilustracją użycia tego funkcjonującego współcześnie zazwyczaj w liczbie mnogiej rzeczownika  może być jeden z wielu fragmentów zamieszczonych w Narodowym Korpusie Języka Polskiego, pochodzący z pamiętników Marii Dąbrowskiej: „Piątek Odwilż. Dżydżysto i ciepło. Noc spokojna. Dziwne i bezsensowne sny. Myszy, ściskane w ręku, i tym podobne banialuki”. Banialuki a zatem rzeczy niestworzone, brednie, wreszcie androny, na które pewnie przyjdzie czas w naszym cyklu.
UŁ komentuje: Zapomniane słowa - Lebiega

temu

Kontynuujemy nasz cykl "Zapomniane słowa", w którym główną rolę odgrywają naukowcy z Wydziału Filologicznego UŁ i oczywiście słowa, o których już może nawet zapomnieliśmy. Profesor Rafał Zarębski wyjaśnia znaczenie i historię wyrazu "lebiega". Okazuje się, że wywodzi się on ze świata przyrody...
UŁ komentuje: Ochrona roślin zagrożonych

temu

W 2015 rozpoczęto na Wydziale Biologii i Ochrony Środowiska Uniwersytetu Łódzkiego projekt mający na celu ochronę wybranych gatunków roślin w regionie łódzkim. W partnerstwie uczestniczą ponadto Ogród Botaniczny w Łodzi oraz Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Łodzi. Inicjatywa polega na wzbogacaniu istniejących stanowisk zagrożonych roślin o nowe okazy oraz na odbudowie stanowisk, które uległy zagładzie.
Na Twój adres e-mail została wysłana prośba o potwierdzenie subskrypcji.
Potwierdzając subskrypcję wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych w celu otrzymywania treści publikowanych w serwisie.